Sposób, w jaki Google zdominowało nasze poruszanie się do internecie jest doprawdy imponujący. Jednak wiele osób, korzystających na co dzień z najpopularniejszej przeglądarki świata nie zdaje  sobie sprawy z dodatkowych funkcji, jakie posiada popularny „Wujek Google”. A są one nie mniej przydatne, niż sama wyszukiwarka.

Dzisiaj Google to coś więcej, niż tylko szybka forma znalezienia online strony z interesującą nas tematyką. Jednym z najnowszych „bajerów”, dostępnych od niedawna dla polskich użytkowników jest możliwość dokładnego sprawdzenia aktualnej pogody, panującej w danym miejscu na terenie kraju.

Wystarczy wpisać w okienko wyszukiwarki komendę „pogoda” razem z markerem lokalizacyjnym (dowolne miasto w Polsce) a uzyskamy piękną i czytelną wizualizację, dotyczącą m.in. temperatury powietrza, siły wiatru, wilgotności, stopnia zachmurzenia, opadów i reszty informacji meteorologicznych. A wszystko to w przejrzystej oprawie graficznej, z odczytaniem której nikt nie powinien mieć najmniejszego problemu.

Wśród innych ulepszeń znalazły się m.in. szybkie przeliczanie aktualnych kursów walutowych lub błyskawiczne wyszukanie kinowego repertuaru w mieście samego zainteresowanego. Wystarczy wpisać np. frazę „kino Poznań”, aby natychmiast uzyskać informację na temat wyświetlanych w stolicy Wielkopolski filmów a wybierając konkretny tytuł od razu dowiadujemy się gdzie i o której możemy go sobie obejrzeć. Jest to dużo bardziej praktyczne, aniżeli przekopywanie się przez często nieczytelne strony kinowych multipleksów. Analogiczny scenariusz ma również miejsce w przypadku połączeń samolotowych – wpisując słowo „lot” razem z nazwą konkretnego miasta, otrzymujemy spis wszystkich bieżących lotów.

Niewątpliwie jednym z największych usprawnień jest wprowadzenie graficznej wersji kalkulatora, dzięki któremu poradzimy sobie z obliczeniem najbardziej niewygodnych zadań matematycznych, wliczając w to funkcje razem z wykresami. Oprócz standardowego dodawania, odejmowania, mnożenia i dzielenia, możemy również potęgować, pierwiastkować, obliczać sinusy tangensy a nawet logarytmy!

Niestety, póki co nadal zmuszeni jesteśmy gonić resztę świata w kwestii internetowych nowinek i informatycznych możliwości, jakie oferują nam programy codziennego już użytku, pokroju Google. Wystarczy jedynie powiedzieć, że pomimo wprowadzenia przez giganta z Mountain View tych rewolucyjnych z naszego punktu widzenia innowacji do polskiej wersji przeglądarki, daleko nam do opcji, z jakich korzystają każdego dnia Japończycy i Amerykanie. Nie ma jednak co przesadnie narzekać, gdyż nowe oblicze „Wujka Google” z pewnością spotka się z entuzjazmem wśród polskich użytkowników internetu, których przybywa z dnia na dzień coraz więcej.

Podobne artykuły